Logopedia
    Home Logopedia

    Artykuł ukazał się na stronie „Zrozumieć Autyzm”.

    Płacz, marudzenie ,napady złości -POMOCY!

     

    Nasza praca to wspieranie rozwoju dziecka i uczenie go nowych umiejętności. Aby to było możliwe dążymy do tego, by dziecko poczuło się bezpieczne, akceptowane i  kompetentne. Dlatego szanujemy jego strefy komfortu, odnajdujemy kroki rozwojowe, które dziecko opuściło i pracujemy nad wypełnianiem tych luk.

    Aby nasze dzieci  czuły się dobrze  i  pewnie  w  świecie społecznym, potrzebują, jak każdy z nas, wielu umiejętności. Potrzebują również, jak wszystkie inne dzieci, jasno wyznaczonych  granic i oczekiwań. Muszą wiedzieć, czego się spodziewać, jak się zachować, jak  działają inni  w podobnych sytuacjach, dlaczego tak postępujemy i jakie są konsekwencje naszych działań.

    Dopóki granice są uzasadnione i dokonywane w najlepszym interesie dziecka możesz  czuć się dobrze, z tym co robisz. Kierując się wrażliwością, zrozumieniem i miłością nie bój się  mówić  dziecku „nie”.

    Często w sytuacji gdy dziecko płacze lub jest agresywne czujemy się odpowiedzialni za emocje, które takie zachowanie wywołały. W odpowiedzi staramy się naprawić to co się dzieje, ulegając dziecku. Dziecko, które ma problemy z komunikacją werbalną, może poczuć się silnym partnerem  w takiej sytuacji (Nareszcie mnie rozumieją!!). Warto wiedzieć, że  to nie jest manipulacja, ale sposób, który działa. Dziecko osiąga wyniki postępując najlepiej jak potrafi, a widząc efekty swojego wysiłku, kontynuuje stosowanie wyuczonych zachowań.

    Warto  pamiętać ,że  płacz na pewnym etapie rozwoju  jest formą komunikacji dla wszystkich dzieci ,a dla wielu dzieci z autyzmem  to najbardziej skuteczny i niezawodny sposób komunikacji. Marudzenie napady złości  czy płacz to stany, których doświadcza każde dziecko.

    Co możemy zrobić?

    - Weź głęboki oddech. Zareaguj spokojnie. Jeśli dziecko wykorzystuje płacz, żeby powiedzieć , że czegoś chce, nie ignoruj go, bo sprawisz, że zacznie mocniej płakać lub wykorzysta inne zachowania myśląc, że go nie usłyszałeś!

    -Daj dziecku do zrozumienia, że słyszysz jego płacz, powiedz, że rozumiesz dlaczego płacze lub nie rozumiesz , następnie wyjaśnij, raz lub dwa razy swoją decyzję i pozwól dziecku  przejść przez ten proces, niech znajdzie  swój własny sposób na uspokojenie się. Bądź wrażliwy ciepły, spokojny i nie kontynuuj  wyjaśnień w nieskończoność, nie próbuj też na siłę uspokoić dziecka, bo działa to jak dolewanie oliwy do ognia.

    -Kiedy mówisz „nie”, bo uważasz że to jest dobre dla dziecka,  postaraj się znaleźć  alternatywę, np. „nie będziemy jeść żelków na kolację, ale mogę ci dać kanapkę z dżemem „

    - Twoje zdecydowanie i  poczucie komfortu mają decydujące znaczenie. Bądź konsekwentny! Jeśli dziecko zorientuje się, że napady złości działają, to prawdopodobnie  w przyszłości będzie ich znacznie więcej.

    -Nie karz dziecka za trudne zachowania. Pamiętaj, że ono jedynie próbuje o siebie zadbać w dostępny mu na ten moment sposób, te zachowania nie wynikają ze złośliwości, są po prostu próbą skutecznego porozumiewania się.

    -Nie utożsamiaj siebie jako rodzica z reakcją dziecka na trudne sytuacje . Jako rodzic, (czy terapeuta) jesteś  zobowiązany do podejmowania decyzji  dotyczących dziecka takich, które będą w jego  najlepszym interesie. Przecież  nie  możesz pozwolić, aby Twoje dziecko piło płyn do  mycia naczyń bez względu na to jak bardzo by nie płakało.!

    - Zadbaj o siebie. Twój stan emocjonalny zależy od Twojej postawy i decyzji. Stając  się coraz bardziej świadomym tego, jak myślisz o sobie, o  swoim dziecku i  jego rozwoju  jesteś bardziej otwarty, kreatywny  i zdolny do pomocy. Masz wpływ na swoje myśli i uczucia, a Twoja postawa i samopoczucie są kluczowe. Dzięki nim stwarzasz sytuacje, w których możliwa jest wzajemna interakcja z dzieckiem, a co za tym idzie, skuteczna nauka.

    - Kiedy czujesz się niekomfortowo tworzysz wewnętrzną presję na postęp i stajesz się rozproszony przez negatywne myśli i strach przed porażką. Przez to możesz przegapić subtelne sygnały wysyłane przez dziecko i jego drobne sukcesy, które powinny zostać docenione.

    Oferujemy  naszą pomoc każdemu   kto  pragnie rozwijać  świadomość własnych myśli i uczuć. Każdemu kto pragnie zrozumieć dziecko i siebie. Skorzystaj z naszej terapii szkoleń i warsztatów aby rozwijać postawę wrażliwości samorefleksji i uważności.

    Ten wpis został opublikowany w kategorii Artykuły. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

    ← Otworzyliśmy Punkt Terapeutyczny i biuro Fundacji- zapraszamy na bezpłatne spotkania i konsultacje!!

     

    „Wczesna interwencja Terapeutyczna. Diagnoza i terapia. dzieci w wieku 0 – 3”.

    Informacje ,uzyskane na konferencji organizowanej przez fundację "Kolorowy świat"

     

    Konferencja dotyczyła holistycznego podejścia do diagnozy niepełnosprawności lub zagrożenia niepełnosprawnością. Zakres wczesnego wspomagania rozwoju dziecka jest za tym bardzo różnorodny , może dotyczyć rozwoju motorycznego, stymulacji polisensorycznej, rozwoju mowy i języka, orientacji i lokomocji w przestrzeni, usprawniania widzenia, słuchu, kompetencji  w zakresie samoobsługi  oraz funkcjonowania w najbliższym środowisku.

     

    1.Dlaczego ważne jest wczesne rozpoczynanie terapii i rehabilitacji dzieci ?

     

    Za podjęciem jak najwcześniejszej stymulacji rozwoju przemawiają różne przesłanki:

    1. Wyjątkowo duża plastyczność układu nerwowego we wczesnym okresie rozwoju oraz związana z tym możliwość korekcji zaburzonych funkcji i kompensacji deficytów.

    2. Możliwość zahamowania rozwoju wielu zaburzeń o postępującym przebiegu, a czasami nawet całkowitego zatrzymania dalszych niekorzystnych zmian (jeśli takie występują).

    3. Małe dzieci są bardziej podatne na stosowane wobec nich programy usprawniania, czynią również szybciej postępy.

    4. Ćwiczone umiejętności są u nich łatwiej generalizowane.

    5. Uczenie małych dzieci jest łatwiejsze, gdyż wiele zaburzeń narasta z wiekiem, utrudniając terapię i edukację.

    6. Rodzice małych dzieci mają więcej nadziei, sił i zapału oraz są bardziej zaangażowani zarówno we współpracę ze specjalistami, jak i w własny udział w terapii.


    2.Co mówią badania neurofizjologiczne?

    Wynika z nich wiele optymistycznych dla wczesnej terapii i usprawniania, informacji:

    1. Do 3-4 roku życia nie są jeszcze w pełni wykształcone ośrodki mózgu zwane pamięcią. Można zatem bez przeszkód próbować uczenia nowych treści i umiejętności, gdyż “stare” nie będą nam zbytnio utrudniać pracy.

    2. W 7-8 roku życia kształtują się części mózgu odpowiedzialne za kontrolę popędów, kontrolę emocjonalną i kontrolę precyzyjnych ruchów, natomiast ośrodki związane z krytycznym myśleniem, rozwijają się do około 35 roku życia. Podjęcie wczesnej interwencji pozwala na “dogonienie” rówieśników w ich rozwoju przed rozpoczęciem uczęszczania do szkoły lub znaczne obniżenie stopnia opóźnienia w zakresie różnych funkcji i umiejętności.

    3. Mózg jest zdolny przez całe życie do tworzenia nowych połączeń (przeciwnie, niż sądzono dawniej), jednakże zdolność ta jest najwyższa we wczesnym dzieciństwie. Są też dane mówiące o możliwej nadprodukcji komórek nerwowych u małych dzieci, które można wykorzystać w procesie rehabilitacji, kompensując uszkodzenia i braki. Im późniejszy wiek dziecka, tym bardziej staje się to utrudnione.


    Nowe połączenia tworzą się w odpowiedzi na stymulację czyli różnorodne wrażenia zmysłowe. Możliwe jest również przejęcie funkcji uszkodzonego połączenia przez grupę innych synaps (“styków” pomiędzy neuronami), a to dzięki intensywnej i bogatej stymulacji. Jest to szczególnie ważny fakt dla wczesnej terapii tych wszystkich dzieci, u których podejrzewa się neurologiczne tło zaburzeń rozwoju, np. dzieci autystycznych lub dzieci z zaburzeniami w rozwoju mowy. Bowiem tam, gdzie stwierdza się uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego jako przyczynę pierwotną niepełnosprawności - w sposób rutynowy wkracza się z właściwą rehabilitacją i to jak najwcześniej.

    Brak wczesnej interwencji może poważnie utrudnić - opóźnić lub zniekształcić, a nawet uniemożliwić dalszy rozwój. Zbyt późne rozpoczęcie usprawniania dziecka może prowadzić do powstania i utrwalenia nieprawidłowych reakcji. Są one później trudne do wyeliminowania i powodują w konsekwencji opóźnienia w procesach terapii i edukacji.

    Podjęcie wczesnej interwencji jest możliwe tylko wtedy, jeżeli została podjęta wczesna diagnoza.. O ile niektóre rodzaje schorzeń czy uszkodzeń upośledzających dalszy rozwój można stwierdzić już w pierwszych dniach (jak zespół Downa), tygodniach czy miesiącach życia dziecka, o tyle niektóre z nich w sposób pełny i charakterystyczny objawiają się dopiero w trzecim lub czwartym roku życia. Do tego czasu rozpoznanie może być dokonane i to z dużą ostrożnością, przez wyspecjalizowanych i doświadczonych diagnostów


    Wczesna diagnoza często nie jest możliwa bez współudziału rodziców. To oni mają szansę obserwować dziecko przez całą dobę oraz w różnorodnych sytuacjach. To im intuicja podpowiada, że mimo braku wyraźnych nieprawidłowości, odczuwają niepokój spowodowany nieokreśloną dziwnością dziecka czy odmiennością jego rozwoju w porównaniu z rozwojem innych dzieci. Oni też mogą zauważyć coś, czego nie jest w stanie dostrzec czy wywołać w swym gabinecie lekarz, a co może stanowić istotny objaw diagnostyczny. Dzięki ich wrażliwości i uważnej obserwacji mogą być podjęte bardzo wczesne środki zaradcze.

    Szczególną opieką specjalistów: pediatry, neurologa, psychologa, logopedy  powinny być objęte dzieci z tzw. grup ryzyka: przedwcześnie urodzone, z patologicznych ciąż i porodów, z obciążeniami i uszkodzeniami genetycznymi oraz nisko punktowane w skali Apgar.


    Wczesna interwencja ma wiele wspólnego z profilaktyką zaburzeń rozwoju i ich skutkom.

    Wczesna interwencja wynika z działań profilaktycznych, np. wczesnej diagnozy, jednocześnie sama pełni funkcje profilaktyczne, zapobiegając narastaniu objawów i skutków niepełnosprawności.

    W tym miejscu chcę Państwa uwrażliwić, odnosząc się do mojej  działki.

    Logopedia, która zajmuje się rozwojem mowy i języka.

    Trudności dziecka w mówieniu są bardzo często bagatelizowane. Często niepokój rodziców, jest określany powszechnym stwierdzeniem: "Dziecko ma czas, jest jeszcze małe, ono z tego wyrośnie”.

    Nie dajmy się wprowadzić w błąd!!! Mowa dziecka rozwija się najintensywniej w trzech pierwszych latach jego życia. Nie możemy tych lat zmarnować!!!

    Mózg w procesie kształtowania się mowy działa jako całość, a najbardziej dynamiczny, jest rozwój mózgu w pierwszych 3 latach życia małego dziecka.

    Jest wiele okolic w o środkowym układzie nerwowym, których uszkodzenie może

    spowodować nieprawidłowości w rozwoju mowy. Uszkodzenia we wczesnych okresach życia nie daj ą wyraźnych ogniskowych zmian, tak charakterystycznych dla ludzi dorosłych. Fakt ten zdecydowanie różnicuje następstwa uszkodzeń mózgu u dzieci i u dorosłych. Ośrodki mózgowe u dzieci, które spełniają już pewne funkcje lub w przyszłości będą je spełniały, mogą być w razie uszkodzenia zastąpione przez inne okolice mózgu. To dowód na plastyczność mózgu u dzieci, ale bardzo utrudnia ustalenie lokalizacji uszkodzeń.

    Troska o to, aby nie dopuścić do zaburzeń mowy u dziecka spoczywa na barkach

    wszystkich rodziców. Wczesne wykrycie u dziecka ubytków słuchu, czy wad zgryzu pozwala na objęcie dziecka wczesną interwencją logopedyczną, a co w ślad za tym idzie - umożliwienie dziecku lepszego rozwoju mowy i zapobieganie różnego rodzaju nieprawidłowością w mowie.(za: Zaleski T. 1992).

     

    PAMIĘTAJ, ŻE WADA WYMOWY JEST UCIĄŻLIWA PRZEDE WSZYSTKIM DLA TWOJEGO DZIECKA I NIE JEST JEGO WINĄ, WIĘC POMÓŻ MU I ZADBAJ O TO, ABY PRAWIDŁOWO MÓWIŁO!

    Neurologopeda

    Joanna Cieśliczko

    Na łamach gazetki ukazującej się w naszym przedszkolu, chcę z Państwem podzielić się informacjami zdobytymi na konferencji:

    „Wczesna interwencja Terapeutyczna. Diagnoza i terapia. dzieci w wieku 0 – 3”.

     

    Konferencja dotyczyła holistycznego podejścia do diagnozy niepełnosprawności lub zagrożenia niepełnosprawnością. Zakres wczesnego wspomagania rozwoju dziecka jest za tym bardzo różnorodny , może dotyczyć rozwoju motorycznego, stymulacji polisensorycznej, rozwoju mowy i języka, orientacji i lokomocji w przestrzeni, usprawniania widzenia, słuchu, kompetencji  w zakresie samoobsługi  oraz funkcjonowania w najbliższym środowisku.

     

    1.Dlaczego ważne jest wczesne rozpoczynanie terapii i rehabilitacji dzieci ?

     

    Za podjęciem jak najwcześniejszej stymulacji rozwoju przemawiają różne przesłanki:

    1. Wyjątkowo duża plastyczność układu nerwowego we wczesnym okresie rozwoju oraz związana z tym możliwość korekcji zaburzonych funkcji i kompensacji deficytów.

    2. Możliwość zahamowania rozwoju wielu zaburzeń o postępującym przebiegu, a czasami nawet całkowitego zatrzymania dalszych niekorzystnych zmian (jeśli takie występują).

    3. Małe dzieci są bardziej podatne na stosowane wobec nich programy usprawniania, czynią również szybciej postępy.

    4. Ćwiczone umiejętności są u nich łatwiej generalizowane.

    5. Uczenie małych dzieci jest łatwiejsze, gdyż wiele zaburzeń narasta z wiekiem, utrudniając terapię i edukację.

    6. Rodzice małych dzieci mają więcej nadziei, sił i zapału oraz są bardziej zaangażowani zarówno we współpracę ze specjalistami, jak i w własny udział w terapii.


    2.Co mówią badania neurofizjologiczne?

    Wynika z nich wiele optymistycznych dla wczesnej terapii i usprawniania, informacji:

    1. Do 3-4 roku życia nie są jeszcze w pełni wykształcone ośrodki mózgu zwane pamięcią. Można zatem bez przeszkód próbować uczenia nowych treści i umiejętności, gdyż “stare” nie będą nam zbytnio utrudniać pracy.

    2. W 7-8 roku życia kształtują się części mózgu odpowiedzialne za kontrolę popędów, kontrolę emocjonalną i kontrolę precyzyjnych ruchów, natomiast ośrodki związane z krytycznym myśleniem, rozwijają się do około 35 roku życia. Podjęcie wczesnej interwencji pozwala na “dogonienie” rówieśników w ich rozwoju przed rozpoczęciem uczęszczania do szkoły lub znaczne obniżenie stopnia opóźnienia w zakresie różnych funkcji i umiejętności.

    3. Mózg jest zdolny przez całe życie do tworzenia nowych połączeń (przeciwnie, niż sądzono dawniej), jednakże zdolność ta jest najwyższa we wczesnym dzieciństwie. Są też dane mówiące o możliwej nadprodukcji komórek nerwowych u małych dzieci, które można wykorzystać w procesie rehabilitacji, kompensując uszkodzenia i braki. Im późniejszy wiek dziecka, tym bardziej staje się to utrudnione.


    Nowe połączenia tworzą się w odpowiedzi na stymulację czyli różnorodne wrażenia zmysłowe. Możliwe jest również przejęcie funkcji uszkodzonego połączenia przez grupę innych synaps (“styków” pomiędzy neuronami), a to dzięki intensywnej i bogatej stymulacji. Jest to szczególnie ważny fakt dla wczesnej terapii tych wszystkich dzieci, u których podejrzewa się neurologiczne tło zaburzeń rozwoju, np. dzieci autystycznych lub dzieci z zaburzeniami w rozwoju mowy. Bowiem tam, gdzie stwierdza się uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego jako przyczynę pierwotną niepełnosprawności - w sposób rutynowy wkracza się z właściwą rehabilitacją i to jak najwcześniej.

    Brak wczesnej interwencji może poważnie utrudnić - opóźnić lub zniekształcić, a nawet uniemożliwić dalszy rozwój. Zbyt późne rozpoczęcie usprawniania dziecka może prowadzić do powstania i utrwalenia nieprawidłowych reakcji. Są one później trudne do wyeliminowania i powodują w konsekwencji opóźnienia w procesach terapii i edukacji.

    Podjęcie wczesnej interwencji jest możliwe tylko wtedy, jeżeli została podjęta wczesna diagnoza.. O ile niektóre rodzaje schorzeń czy uszkodzeń upośledzających dalszy rozwój można stwierdzić już w pierwszych dniach (jak zespół Downa), tygodniach czy miesiącach życia dziecka, o tyle niektóre z nich w sposób pełny i charakterystyczny objawiają się dopiero w trzecim lub czwartym roku życia. Do tego czasu rozpoznanie może być dokonane i to z dużą ostrożnością, przez wyspecjalizowanych i doświadczonych diagnostów


    Wczesna diagnoza często nie jest możliwa bez współudziału rodziców. To oni mają szansę obserwować dziecko przez całą dobę oraz w różnorodnych sytuacjach. To im intuicja podpowiada, że mimo braku wyraźnych nieprawidłowości, odczuwają niepokój spowodowany nieokreśloną dziwnością dziecka czy odmiennością jego rozwoju w porównaniu z rozwojem innych dzieci. Oni też mogą zauważyć coś, czego nie jest w stanie dostrzec czy wywołać w swym gabinecie lekarz, a co może stanowić istotny objaw diagnostyczny. Dzięki ich wrażliwości i uważnej obserwacji mogą być podjęte bardzo wczesne środki zaradcze.

    Szczególną opieką specjalistów: pediatry, neurologa, psychologa, logopedy  powinny być objęte dzieci z tzw. grup ryzyka: przedwcześnie urodzone, z patologicznych ciąż i porodów, z obciążeniami i uszkodzeniami genetycznymi oraz nisko punktowane w skali Apgar.


    Wczesna interwencja ma wiele wspólnego z profilaktyką zaburzeń rozwoju i ich skutkom.

    Wczesna interwencja wynika z działań profilaktycznych, np. wczesnej diagnozy, jednocześnie sama pełni funkcje profilaktyczne, zapobiegając narastaniu objawów i skutków niepełnosprawności.

    W tym miejscu chcę Państwa uwrażliwić, odnosząc się do mojej  działki.

    Logopedia, która zajmuje się rozwojem mowy i języka.

    Trudności dziecka w mówieniu są bardzo często bagatelizowane. Często niepokój rodziców, jest określany powszechnym stwierdzeniem: "Dziecko ma czas, jest jeszcze małe, ono z tego wyrośnie”.

    Nie dajmy się wprowadzić w błąd!!! Mowa dziecka rozwija się najintensywniej w trzech pierwszych latach jego życia. Nie możemy tych lat zmarnować!!!

    Mózg w procesie kształtowania się mowy działa jako całość, a najbardziej dynamiczny, jest rozwój mózgu w pierwszych 3 latach życia małego dziecka.

    Jest wiele okolic w o środkowym układzie nerwowym, których uszkodzenie może

    spowodować nieprawidłowości w rozwoju mowy. Uszkodzenia we wczesnych okresach życia nie daj ą wyraźnych ogniskowych zmian, tak charakterystycznych dla ludzi dorosłych. Fakt ten zdecydowanie różnicuje następstwa uszkodzeń mózgu u dzieci i u dorosłych. Ośrodki mózgowe u dzieci, które spełniają już pewne funkcje lub w przyszłości będą je spełniały, mogą być w razie uszkodzenia zastąpione przez inne okolice mózgu. To dowód na plastyczność mózgu u dzieci, ale bardzo utrudnia ustalenie lokalizacji uszkodzeń.

    Troska o to, aby nie dopuścić do zaburzeń mowy u dziecka spoczywa na barkach

    wszystkich rodziców. Wczesne wykrycie u dziecka ubytków słuchu, czy wad zgryzu pozwala na objęcie dziecka wczesną interwencją logopedyczną, a co w ślad za tym idzie - umożliwienie dziecku lepszego rozwoju mowy i zapobieganie różnego rodzaju nieprawidłowością w mowie.(za: Zaleski T. 1992).

     

    PAMIĘTAJ, ŻE WADA WYMOWY JEST UCIĄŻLIWA PRZEDE WSZYSTKIM DLA TWOJEGO DZIECKA I NIE JEST JEGO WINĄ, WIĘC POMÓŻ MU I ZADBAJ O TO, ABY PRAWIDŁOWO MÓWIŁO!

    Neurologopeda

    Joanna Cieśliczko

     

     

     

    Dokonałam badań przesiewowych dzieci 5,6,7 i 8 letnich. Z moich badań wynika , że do wad wymowy najczęściej występujących wśród dzieci należą: parasygmatyzm, rotacyzm, seplenienie międzyzębowe, mowa bezdźwięczna.  Wady wymowy częściej dotykają chłopców niż dziewczęta ( 58 chłopców, 47 dziewczynek), co potwierdza typową prawidłowość podkreślana w wielu publikacjach logopedycznych Zajęcia logopedyczne w bieżącym roku szkolnym odbywać będą się w dwuosobowych grupach jeden raz w tygodniu.

    Moje godziny pracy to: poniedziałek: 9.00-16.00, środa: 9.00-15.00

    czwartek: 9.00-14.00, piątek: 12.00-15.00.

    Za pośrednictwem strony chcę Państwa zainteresować tematami z zakresu : logopedii, neurologopedii, psychologii.

    Joanna Cieśliczko



     

    Lęki u dzieci

    Ewa Lubianiec, Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Piasecznie

    Lęk jest uczuciem ludzi, którzy świadomi są swego istnienia. Każdy człowiek się boi. Każde dziecko doświadcza tego uczucia. Jest to jak najbardziej normalny stan psychiczny. Nieodczuwalnie żadnego strachu ani lęku nie jest świadczy o zdrowiu psychicznym. Przeciwnie. Świadczy o deficycie psychicznym. Skazuje człowieka na niezróżnicowanie sytuacji bezpiecznych i niebezpiecznych.

     

    Pierwotnie ludzie bali się zewnętrznych czynników zagrażających ich bezpieczeństwu i życiu (drapieżne zwierzę, pożar, powódź). W miarę postępu cywilizacji lęk u ludzi stawał się coraz bardziej intelektualny. Człowiek zaczął bać się sytuacji typu - poniżenie, odrzucenie, utrata dobrego imienia, utrata statusu majątkowego lub społecznego. Jednak w aspekcie psychicznym lęk, niezależnie od tego co go powoduje, zachowuje swoje znaczenie jako sygnał ostrzegawczy. Dlatego ważne jest aby pozwolić dziecku się bać i pozwolić wyrażać swój lęk, mówić o nim. Nasza rola polega na tym, aby uczyć dziecko reagować adekwatnie do rzeczywistego zagrożenia, wygaszać (łagodzić) lęki nieracjonalne, mądrze rozwiązywać sytuacje, które są rzeczywistym i uzasadnionym powodem lęku. Jeśli chodzi o lęki typowe dla wieku dziecięcego to Herbert twierdzi, że dzieci same wyrastają z leków tak, jak wyrastają z różnego rodzaju zabaw i zabawek. 

    Na potrzeby naszych rozważań konieczne jest zróżnicowanie dwóch terminów: "lęku" i "strachu". Strach jest to zachowanie wrodzone, którego rola polega na jak najlepszym, skutecznym przystosowaniu do zmieniającego się i zagrażającego środowiska. Niemowlę, u którego nie powstały jeszcze mechanizmy psychiczne powodujące lęk, reaguje strachem na silny dźwięk, ból, zaburzenia równowagi, głośno uzewnętrzniając emocje. Jeśli tym bodźcom towarzyszą np. określone słowa lub inne czynniki, uczucie strachu przeżywane przez dziecko rozszerzy się wkrótce na te czynniki. Obserwując osoby przeżywające uczucie strachu, powielamy ich reakcje na bodziec, który je wzbudził.

    Strach towarzyszy nam od początku do końca naszych dni. Strach jest więc reakcją na czynniki zewnętrzne i bodziec wewnętrzny jakim jest ból. Lęk powstaje w momencie wyobrażenia sobie zagrożenia. Jest zatem procesem wewnętrznym, który ma na celu ochronę przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Pierwotny jest więc strach, a lęk - jakkolwiek pojawiający się na jego bazie - z czasem staje się coraz bardziej niezależny. Tak rozumiany lęk powstaje w toku rozwoju dziecka i początkowo pojawia się w momencie wyobrażania sobie ubiegłej sytuacji strachu. Pierwsza ewolucyjnie faza lęku to lęk odtwórczy - taki, który pojawia się jako wyobrażenie zagrożenia, jakie w formie strachu dziecko przeżyło uprzednio. Jest to wiec lęk związany bezpośrednio z doświadczeniami i przeżyciami dziecka. 

    Dzieci żyjące w silnie traumatycznym (urazowym, pełnym zdarzeń powodujących napięcie psychiczne) środowisku będą w niemal permanentnym lęku (odtwórczym) - w ich pamięci będzie często powracało wspomnienie sytuacji zagrożenia. Później, z wiekiem, z postępującym rozwojem poznawczym, umysłowym dziecka, pojawia się lęk wytwórczy, związany z rozwijającą się wyobraźnią dziecka. Dziecko posługując się własną wyobraźnią oraz rosnącą wiedzą o świecie tworzy swój własny świat lęków. Lęki te świadczą o dynamicznym rozwoju procesów umysłowych. Wydaje się, że dzieci bardzo sprawne intelektualnie, o bogato rozwiniętej wyobraźni, wytwarzają więcej "straszaków" niż ich rówieśnicy. U dzieci upośledzonych umysłowo jest więcej lęków odtwórczych. Zarówno jeden jak i drugi rodzaj lęków w sprzyjających okolicznościach utrudnia, a czasem uniemożliwia prawidłowy rozwój dziecka. 

    Dziecko żyjące w środowisku pełnym realnych zagrożeń, przeżywające permanentnie lęki odtwórcze, nie jest w stanie swobodnie rozwijać się emocjonalnie i umysłowo, jest jakby blokowane przez lęki w swoim rozwoju. Ujmując to obrazowo: "jego 'energia psychiczna' jest zużytkowywana na codzienne pokonywanie napięcia lękowego, a nie na chłonięcie wiedzy, zdobywanie nowych umiejętności, rozwijanie uzdolnień." Nadmierny rozwój lęków wytwórczych, nasilających się na zasadzie "błędnego koła" może w sprzyjających okolicznościach prowadzić do zaburzeń nerwicowych i innych zaburzeń psychicznych. Kolejny rodzaj lęków - to lęki związane z niezaspokojeniem potrzeb dziecka, zarówno fizycznych jak i psychicznych - zwłaszcza potrzeby miłości, bezpieczeństwa, akceptacji, przynależności.

    Dzieci przeżywające stan niezaspokojenia podstawowych potrzeb psychicznych, które odczuwają brak kontaktu emocjonalnego z matką rozwijają się w sposób bardzo zaburzony - przejawiając zaburzenia w rozwoju umysłowym i emocjonalnym, co zakłóca i patologizuje ich przystosowanie społeczne. 

    W miarę rozwoju dziecka pojawia się lęk dotyczący obrazu własnej osoby (związany z poczuciem własnego "ja", samoświadomością, które zaczynają się kształtować od ok. 2 roku życia). W tym też czasie rodzi się u dziecka poczucie władzy nad przedmiotami i świadomość panowania nad zdarzeniami. Dlatego w tym wieku szczególnie przerażające są dla dziecka wszelkie zjawiska natury. W wieku 1,5-2 lat typowe dla dzieci lęki to - strach przed burzą, huraganem, ciemnością, morzem. Wiąże się to z ogólnoludzką świadomością tego co niebezpieczne - kiedyś było poważnym zagrożeniem, dziś jest ogólnoludzką świadomością dziedziczoną z pokolenia na pokolenie. 

    Prawidłowość z jaką określone lęki pojawiają się w rozwoju niemal wszystkich dzieci wskazują, że lęki te wydają się być konieczne dla prawidłowego rozwoju człowieka, dla jego adaptacji do świata. Kolejny typowy lęk tego wieku to lęk przed utratą matki (lęk separacyjny). Inne lęki wynikają z ograniczonych zdolności rozumienia. Dzieci pojmują wiele spraw dosłownie - na przykład babcia mówi do dziecka " zrób siusiu i spuść wodę", a dziecko boi się, że woda w WC spłucze dziecko. Poza tym nieprawidłowe rozumienie mowy w tym wieku może również prowadzić do wielu lęków. Dziecko widząc zmartwienie mamy, że mrówki faraonki dostały się do szafki z chlebem, przeżywa lęk, że "mrówki nam wszystko zjedzą".

    Od około 4 roku życia i dalej przez wiek przedszkolny bardzo intensywnie rozwija się poczucie własnego "ja". Wyraźna w tym wieku jest świadomość własnej kruchości, nasila się lęk przed bólem, zranieniem, lęk przed śmiercią. Poza tym dzieci boją się własnych fantazji (lęki wytwórcze). Nie chcą np. iść spać do swojego pokoju, bo za szafą siedzą duchy, które chcą mnie zaatakować. Około 7 roku życia lęki stają się związane już nie z fantazjami, ale z wyobrażeniami dziecka na temat niemiłych sytuacji na zasadzie "wyobraź sobie, że... tata umrze, wsiądziesz do złego pociągu itp."

    W wieku około 11 lat pojawiają się lęki związane z okresem dojrzewania. Można je określić skrótami: "nie sprostam nowym wymaganiom", "jestem do niczego", "nikt mnie nie polubi w nowej klasie". Lęki te są związane z samooceną, z własnym wyglądem, sprawnością, osiągnięciami itp. 

    Prawdą jest, że wiele lęków pojawia w określonych okresach rozwoju dziecka i są one pewną prawidłowością rozwojową prowadząca człowiek do coraz skuteczniejszej adaptacji do świata. Trzeba jednak zwrócić uwagę na zjawisko nie mające z tą prawidłowością nic wspólnego. Trzeba mieć świadomość, że "lęk jest zaraźliwy". Przejmujemy go od najbliższego otoczenia, od rodziców, którzy boją się określonych rzeczy. Lękliwi rodzice mają lękliwe dzieci. Jeśli dziecko nie wyszło z określonego okresu rozwojowego "wyzwolone" niejako z typowych lęków tego okresu, nie rozstało się ono z tymi lękami, nie wyrosło z nich, jako dorosły człowiek będzie niosło swoje lęki ze sobą i przekazywało je własnym dzieciom, utrudniając im, najczęściej nieświadomie, ich własną drogę wyrastania z lęków typowych w określonych momentach rozwojowych. Matka, która jako dziecko doznała silnej traumy przy stracie bliskiej osoby i została pozostawiona sama sobie ze swoim lękiem, nikt jej nie towarzyszył w tym momencie, a dodatkowo nałożyły się na to typowe dla jej wieku w tamtym czasie lęki wytwórcze, może mieć duże trudności z mądrym towarzyszeniem własnym dzieciom w okresie, gdy w naturalny sposób przeżywają one lęk separacyjny lub lęk przed śmiercią. 

    Swoim postępowaniem będzie wzmacniać w nich ten lęk, a ni ułatwiać wychodzenie z niego, oswajanie go. 

    Istnieje również związek między stylem wychowania a lękliwością dzieci. Rodzice surowi i bardzo wymagający przyczyniają się do ukształtowania bardzo surowego sumienia dziecka, poczucia, że nigdy nie zachowuje się ono tak jak należy. Dołącza się do tego lęk o utratę miłości rodziców przez niewłaściwe zachowanie (niesprostanie ich wymaganiom). Rodzice zbyt pobłażliwi, nie stawiający dziecku żadnych granic, stwarzają u dziecka poczucie, że nikt inny tylko ono samo musi siebie kontrolować, uczyć się "granic świata". W obu przypadkach może dojść do powstania u dziecka lęków neurotycznych lub moralnych (na ich bazie mogą powstać np. zaburzenia paranoidalne). Przyczynia się to do rozwoju nieprawidłowej osobowości - nadmierne poczucie winy, poczucie że zawsze jest się poszkodowanym, niemożność wyrażenia uczuć, życie w stałym napięciu. Rodzice nadopiekuńczy powodują u dziecka postawę bezradności wobec sytuacji trudnych. Dziecko, za które rodzice ciągle rozwiązują wszelkie problemy nie uczy się radzenia sobie z życiem, w tym również z lękiem. 

    Przy "niwelowaniu" lęków bardzo ważne jest zrozumienie dziecka i jego specyfiki środowiskowej i rozwojowej. Zmuszanie do określonych działań, brutalne uniewrażliwienie na bodziec lub sytuację lękotwórczą nie przynosi oczekiwanego efektu. Pozytywny wynik daje podejście "krok po kroku". Stopniowe oswajanie dziecka z przedmiotem lęku, oglądanie go wspólnie z dzieckiem z różnych stron, doświadczanie, że "nie taki diabeł straszny, jak go malują"... a na koniec pośmianie się z dzieckiem z lękotwórczych fantazji, odetchnięcie z ulgą i zadowoleniem lub zaprzyjaźnienie się... "wymyśloną czarownicą". Rodzice sami są w stanie pomóc dzieciom w wychodzeniu z trudnych chwil nasyconych lękiem. 

    Gdy podejmowane przez nich próby nie przynoszą skutku, a dziecko wyraźnie cierpi w związku z przeżywanym stanem lub pojawiają się wyraźne dolegliwości fizyczne (bezsenność, moczenie się, wzmożona płaczliwość, bóle brzucha itp.) wskazane jest porada psychologiczna.

    Artykuł udostępniony przez :

    Joannę Cieśliczko

    Terapia kompetencji językowych to praca nie tylko nad umiejętnością prawidłowego artykułowania, ale też nad programowaniem  mowy w odpowiednich strukturach mózgowych. Dlatego w  procesie terapii prowadzone są oddziaływania obejmujące wszystkie funkcje poznawcze (dotyk, wzrok, słuch, węch, smak, mowa, pamięć, myślenie, uczenie się)   Do tego celu służą różne metody pracy i materiały terapeutyczne. Dbając zawsze o wysoką jakość i najwyższy poziom usług  mam na uwadze indywidualność każdego pacjenta. Poniżej przedstawiam tematy które mogą pomóc państwu w  podcięciu decyzji co do czasu rozpoczęcia terapii  dziecka. Zanim zaczniesz niepotrzebnie się martwić przeczytaj artykuł: Etapy rozwoju mowy i sprawdź czy mowa twojego dziecka nie jest przypadkiem typowa dla jego wieku. Jeśli mimo to niepokój cię nie opuszcza, poszukaj logopedy w swojej okolicy. Logopeda oceni budowę narządów mowy, sprawdzi czy dziecko dobrze słyszy, prawidłowo oddycha i przełyka. Czasem wystarczy krótka rozmowa, by rozwiać wszelkie wątpliwości.

    Jak pozbyć się wad wymowy.

     

    Przyczyn powstawiania wad wymowy jest wiele i różnorodnej natury. Mogą to być wrodzone nieprawidłowości anatomiczne, urazy, operacje, a także bardzo często wady zgryzu. Wszystkie wady wymowy mogą mieć również podłoże psychologiczne, emocjonalne. Nie jest to sprawa przesądzona, że dziecko zawsze będzie niepoprawnie mówiło. Zależy  jednak to od rodziców, jak szybko tym się zainteresują i zaczną odpowiednia terapie pod okiem specjalisty. Im wcześniej tym lepiej. Gdy małemu pacjentowi wystarcza cierpliwości i konsekwencji w wykonywaniu zaleconych ćwiczeń, poprawa jest niemal pewna. Ale w żadnym wypadku nie należy liczyć na ekspresowe tempo. Niektóre wady powodują kłopoty w szkole i dla tego należy zabrać się do ich usuwania jak najszybciej. Nie jest prawdą, że z wad wymowy się wyrasta. O wyborze metody decyduje rodzaj zaburzenia, jego przyczyna i wiek pacjenta. W niektórych przypadkach Problem może zażegnać usunięcie przyczyny (np. przez operacyjne wydłużenie wędzidełka języka, gdy jest ono za krótki i ogranicza jego ruchomość, leczenie ortodontyczne).Zazwyczaj jednak osoba z zaburzeniem mowy poddawana jest długotrwałej terapii logopedycznej, której celem jest usprawnienie języka, podniebienia miękkiego, warg i żuchwy, skoordynowanie pracy podstawowych elementów aparatu mowy i opanowanie świadomego kierowania tym aparatem. Warunkiem powodzenia w miarę trwania rehabilitacji i jest wielokrotne powtarzanie  kilka razy dziennie z narastaniem stopnia trudności  w miarę trwania rehabilitacji z uwzględnieniem indywidualnych możliwości pacjenta. W przypadku dziecka ćwiczenia te mają najczęściej formę zabawy i naśladują naturalne sytuacje. Postępowanie logopedyczne rozpoczyna diagnoza, która jest punktem wyjścia dla dalszej pracy logopedy. W wyniku diagnozy ustalane są ćwiczenia, które pacjent powinien wykonywać w czasie terapii. Niezmiernie ważne jest w czasie pracy nad poprawną wymową, wsparcie rodziców i opiekunów, którzy powinni się zaangażować w pracę z dzieckiem w domu. W pracy korekcyjnej wyróżnia się trzy etapy postępowania [A. Sołtys-Chmielowicz]:

     

    - Etap przygotowawczy, który ma na celu usunięcie przyczyny. Logopeda zajmuje się usprawnianiem słuchu fonematycznego i motoryki narządów mowy. Wykonywane ćwiczenia mają przede wszystkim nauczyć dziecko odróżniać mylone głoski.

    - Etap wywoływania głosek, który poprzez zastosowanie różnych metod, ma w efekcie wywołać u dziecka brakujący dźwięk.

    - Etap utrwalania polega na nauczeniu pacjenta posługiwania się wywołaną głoską w różnych kontekstach sytuacyjnych. Jest to najdłuższy etap pracy, bowiem wywołana głoska powinna zostać wyćwiczona do tego stopnia, aby pacjent bez najmniejszego wysiłku, mógł ją wymawiać.

     

    Niżej podaję kalendarz mowy dziecka:

    • Odruchowy niemowlęcy krzyk dziecko wydaje do 6 tygodnia życia – gdy coś je boli, jest głodne, ma mokro.
    • Okres głużenie  trwa od 3-4 miesiąca życia. Polega na podświadomej artykulacji dźwięków (samogłosek). Dalszy rozwój mowy, już z udziałem świadomości, dotyczy tylko dzieci słyszących.
    • Okres gaworzenia do 9 miesiąca życia w którym dziecko wsłuchuje się w swój głos, wypowiada sylaby i świadomie  je powtarza, reaguje na własne imię, a także kojarzy przedmioty z ich nazwami.
    • Okres echolalii to czas naśladowania sylab, wypowiadanych przez otoczenie (do 12 miesiąca)
    • Wokaliza słowna obejmuje szereg etapów od pierwszego wypowiedzianego słowa (ok. 12 miesiąca) ze stopniowym zwiększaniu zasobu słów i wymawianych głosek, coraz lepszym rozumieniem otoczenia, budowaniem zdań (od 24 miesiąca) opanowanie zasad gramatyki,4-latek potrafi opowiedzieć prostą historyjkę, 5-latek rozumie do 2600 słów.

    Niezwłocznie udaj się do logopedy gdy:

    • Dziecko podczas artykulacji wsuwa język między zęby lub ociera nim o wargę. Niestety, na każdym etapie wiekowym jest to wada, z tego się nie wyrasta! Im dłużej zwlekasz, tym bardziej wada się utrwala.
    • Niepokoją cię zmiany anatomiczne w budowie narządów mowy lub masz wątpliwości czy dziecko dobrze słyszy.
    • Twoja pociecha nawykowo mówi przez nos.
    • Po ukończeniu 4 roku życia dziecko zamienia głoski dźwięczna na bezdźwięczne: d na t (np. zamiast domek mówi tomek), w na f (zamiast woda mówi fota), g na k (zamiast gęś mówi kęś), b na p (zamiast buda mówi puta).
    • Nie wymawia którejkolwiek z samogłosek ustnych (czyli a, o, u, e, i, y) pod koniec trzeciego roku życia.

     

     


     

    Zachęcamy Państwa do zapoznania się z artykułem naszej Pani Logopedy : 

     

    Dlaczego warto siłować się z dzieckiem? 6 powodów

    Odpowiedz sobie na pytanie: skąd znasz takie terminy, jak podwójny nelson, garda, zapasy? Jest wielce prawdopodobne, że z czasów, kiedy – dziecięciem będąc – siłowałeś się z bratem, kolegami albo – co rzadkie – rodzicami. Jak dowodzi amerykański psychiatra (i ojciec dwójki) Lawrence Cohen, taka zabawa, oprócz radości, rozwija także człowieka – i to na szereg sposobów.

    Pan Cohen odwiedził ostatnio Polskę, przeprowadził tu kilka szkoleń, znalazł także czas, by – przy okazji swojej ostatniej książki – „Siłowanki”, wydanej przez wydawnictwo Mamania, spotkać się z kamerą serwisu tatapad.

     

     

    1. Sprawia, że dzieci są mądrzejsze

    Zabawy fizyczne z dzieckiem – nie tylko zapasy, ale także pozwalanie mu na wspinanie się po tobie, różne gry, opisane przez Cohena w nagraniu powyżej, działają niczym nawóz dla mózgu. Tego rodzaju aktywność wytwarza neurotropowy czynnik pochodzenia mózgowego (BDNF), czyli białko emitowane przez neurony, które należy do czynników wzrostu nerwów. W mózgu BDNF warunkuje funkcjonowanie neuronów siatkówki, cholinergicznych i dopaminergicznych. W obwodowym układzie nerwowym wywiera wpływ na motoneurony i neurony czuciowe.

    Dzięki temu poprawiają się takie obszary procesora twojego dziecka, odpowiedzialne za pamięć, naukę, zdolności językowe i myślenie logiczne. Wiedzą o tym także zwierzęta: młode egzemplarze uchodzących za mądrzejsze gatunków także bawią się w ten sposób. Nie wiadomo tylko, czy takie codzienne siłowanie się jest prostą drogą do wychowania sobie genialnego prawnika, lekarza lub artysty docenionego jeszcze za życia.

    2. Tworzy inteligencję emocjonalną

    Dzięki temu, że podczas takich cielesnych zabaw dzieci rozwijają umiejętność odczytywania emocji innych (czy on będzie mnie chwytał za brzuch? A może za głowę?), a także panowania nad własnymi (mam ochotę go rąbnąć z całej siły, ale nie zrobię tego), łatwiej będzie im przetrwać w dżungli zwanej życiem. Odczytywanie nastroju szefa, konfrontacje z kretem w pracy, wytrzymywanie z rodziną podczas przedłużających się świąt – to wszystko będzie dla nich oczywiste.  Dzieci także uczą się samokontroli, co dodatkowo punktuje w dorosłym życiu.

    3. Czyni dzieci bardziej lubianymi

    I to z przynajmniej czterech powodów. Po pierwsze, zabawy cielesne tworzą przyjaźnie oraz inne relacje, co ma szczególne znaczenie w przypadku chłopców – którzy nie zwykli okazywać uczucia, a tym bardziej je deklarować drugiej osobie. Po drugie, dzieci, które uprawiają siłowanki, uczą się odróżniać zabawę od agresji. Dzięki temu sprawniej rozwiązują problemy, także w kwestiach społecznych. Po trzecie, takie zabawy uczą dzieci czekania na swoją kolej. W wielu grach najpierw jest się gonionym, a potem się goni. I w końcu, dzięki zabawom siłowym, dzieci przswajają sobie zdolności z zakresu przywództwa i negocjacji. Przecież każda gra ma jakieś zasady, które musza akceptować wszyscy.

    4. Stwarza podstawy systemu etycznego i moralnego

    Zwierzęta, które biorą udział w takich zabawach, to te, które mają najwyższy poziom rozwoju moralnego. Jednym z jego przejawów jest samoograniczanie swojej siły, w sytuacjach, gdy silniejsza jednostka korzysta tylko z części swojej mocy, gdy bawi się ze słabszą lub mniejszą. Ludzie – a szczególnie rodzice – także to robią, gdy siłują się ze swoimi dziećmi. Postępując w ten sposób uczymy dzieci samokontroli, szacunku, empatii. Pozwalamy im wygrywać, dzięki czemu rośnie ich pewność ciebie, a także w czytelny sposób demonstrujemy, że wygrana – to nie wszystko. Widzą, jak wiele można osiągnąć przez współpracę, a także, jak w sposób konstruktywny wykorzystać energię, która mogłaby być też wykorzystana destruktywnie.

    5. Czyni dzieci sprawniejszymi fizycznie

    To wydaje się oczywiste, ale sprawność według Cohena to nie tylko siła mięśni, a także – a może przede wszystkim – motoryka, koncentracja, koordynacja, kontrola nad ciałem, wydolność układu krążenia (serce!) i gibkość. Dlatego taka zabawa da dziecku coś zupełnie innego, niż, powiedzmy, trening na WF-ie.

    6. Daje dużo radości

    Gatunek ludzki ma specjalne zwoje w mózgu, które odpowiadają wyłącznie za tę umiejętność. Dlatego właśnie ciało i umysł radują się, gdy spędzamy czas na zapasach i innych grach cielesnych. Każdy lekarz od mózgu potwierdzi, że kiedy ssak się bawi, czuje radość. Ale do stwierdzenia tego chyba nie potrzeba człowieka w białym fartuchu.

    Książka Lawrence’a Cohena, „Siłowanki”,

    Poprawiony (wtorek, 03 marca 2015 20:30)

     

    Wakacje 2015
    Sześciolatki
    Gazeta Przerwa

    'Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.' To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

    I accept cookies from this site.

    EU Cookie Directive Module Information